Rewolucja październikowa 1917 roku nie wybuchła spontanicznie z gniewu „uciśnionych mas”. Została starannie sfinansowana i wyeksportowana przez wroga Rosji – kajzerowskie Niemcy. Lenin i bolszewicy wrócili do Piotrogrodu z walizkami pełnymi niemieckich marek w złocie. Celem Berlina było wyeliminowanie Rosji z I wojny światowej. Dla Polski konsekwencje okazały się tragiczne i długotrwałe: od zagrożenia istnienia odrodzonego państwa po wojnę 1920 roku, w której Polska musiała bronić nie tylko siebie, ale całej Europy przed czerwoną zarazą.
Najważniejszym pośrednikiem był Aleksander Parvus (Izrael Helphand) – spekulant, socjalista i milioner. Już w 1915 roku przedstawił niemieckiemu Sztabowi Generalnemu i MSZ plan: destabilizacja Rosji od środka poprzez masową propagandę antywojenną i rewolucję. Niemcy kupili ten pomysł.
Szacuje się, że w latach 1917–1918 wpompowali w bolszewików około 50 milionów marek w złocie (wartość odpowiadająca miliardom dzisiejszych dolarów). Pieniądze szły na druk „Prawdy”, agitację w armii, przekupywanie żołnierzy i masową propagandę.
W kwietniu 1917 roku Niemcy zorganizowały słynny „zapieczętowany pociąg”. Lenin z grupą bolszewików przejechał bezpiecznie przez terytorium Niemiec ze Szwajcarii do Rosji. Niemieccy oficerowie pilnowali, by nikt nie wysiadł. Generał Erich Ludendorff później otwarcie przyznał, że z wojskowego punktu widzenia była to uzasadniona operacja – musieli pokonać Rosję za wszelką cenę.
Bolszewicy dotrzymali swojej części umowy. W marcu 1918 roku podpisali haniebny pokój brzeski, oddając Niemcom ogromne terytoria, w tym ziemie polskie, ukraińskie i bałtyckie. Rosja wyszła z wojny, a Niemcy mogły przerzucić dywizje na Zachód.
Dla Polski rewolucja bolszewicka i niemieckie złoto miały dramatyczne skutki:
Niemieckie złoto, które miało pomóc kajzerowi wygrać wojnę, pośrednio prawie zniszczyło odradzającą się Polskę. Gra Berlina („rewolucjonizacja Rosji”) i zdrada Lenina (przyjęcie pieniędzy od wroga własnego kraju) stworzyły potwora, który przez dekady zagrażał istnieniu naszego państwa.
Rewolucja bolszewicka od samego początku była zdradą. Zdradą Rosji – sfinansowaną przez jej wroga. Zdradą narodów – w tym polskiego.
Dla Polski oznaczała ona nie tylko wojnę 1920 roku i miliony ofiar, ale też dziesiątki lat zagrożenia ze strony ZSRR, Katyń, sowiecką okupację po 1944 roku i komunistyczną niewolę aż do 1989 roku.
Komunizm nigdy nie był „ruchem ludowym”. Od początku był narzędziem wielkiej polityki, obcych interesów i zdrady suwerenności.
Polska zapłaciła za to najwyższą cenę – krwią najlepszych synów w 1920 roku i dekadami terroru później.
Niemieckie złoto dla Lenina to nie tylko niemiecka kalkulacja. To lekcja, jak obce pieniądze i obca ideologia mogą prawie zmieść naród z mapy.
Udostępnij, jeśli uważasz, że prawdę o niemieckim finansowaniu bolszewików i jego polskich konsekwencjach trzeba przypominać głośno.
Polska uratowała Europę w 1920 roku – ale cena była ogromna. Nigdy więcej czerwonej zarazy!
