Komunistyczna Partia Polski (KPP), pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2025 roku, wróciła do oficjalnego rejestru partii politycznych i może legalnie działać.To nie jest pomyłka proceduralna. To symbol słabości państwa wobec otwartego komunizmu w III RP.
W efekcie partia, która otwarcie gloryfikuje zbrodniarzy komunistycznych, Lenina, Stalina, a nawet agresję ZSRR na Polskę w 1920 i 1939 roku, może ponownie legalnie werbować członków, organizować manifestacje i brać udział w wyborach.
Komunistyczna Partia Polski powstała w 2002 roku jako bezpośrednia spadkobierczyni przedwojennej KPP (rozwiązanej przez Komintern w 1938 roku). W swoim programie i działalności:
To nie jest „nieszkodliwa grupka emerytów”. To ideologiczni spadkobiercy tych, którzy zdradzali Polskę w 1920, 1939 i po 1944 roku.Dlaczego delegalizacja upadła?Sprawa pokazuje klasyczne problemy III RP:
W krajach takich jak Czechy, Litwa czy Łotwa symbole i partie komunistyczne są zakazane lub mocno ograniczone. W Polsce – po 37 latach od „końca komunizmu” – partia otwarcie komunistyczna może legalnie funkcjonować.To nie jest koniec
Sytuacja jest skandaliczna, ale może stać się katalizatorem prawdziwej debaty. Jeśli państwo polskie nie jest w stanie skutecznie zdelegalizować partii, która otwarcie odwołuje się do ideologii odpowiedzialnej za dziesiątki milionów ofiar na całym świecie, to znaczy, że rozliczenie z komunizmem w Polsce jest jedynie fasadowe.
Jak to możliwe, że w Polsce w 2026 roku legalnie działa partia komunistyczna, podczas gdy setki patriotów było represjonowanych za antykomunizm w czasach PRL To nie jest kwestia formalności prawnych. To kwestia suwerenności, godności i pamięci.Państwo, które nie potrafi zakazać legalnego działania partii komunistycznej, pokazuje swoją słabość wobec ideologii, która już raz je zniszczyła.
Przeczytaj więcej w dziale „Współczesny komunizm”:
https://antykomunistyczni.pl/index.php/wspolczesny-komunizm-blog/
