sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady AK „Miałam 17 lat, kiedy w lipcu 1946 roku wpadłam w ręce UB w Gdańsku. Byłam sanitariuszką „Łupaszki”. Leczyłam rannych żołnierzy wyklętych. W piwnicach UB przy ul. Kurkowej torturowano mnie przez sześć tygodni. Bito po twarzy, wyrywano paznokcie, przypalano papierosami piersi. Nie wydałam nikogo. 9 sierpnia 1946 roku w celi śmierci napisałam gryps ołówkiem na papierze toaletowym: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba.” 28 sierpnia 1946 roku, razem z ppor. Felkiem Selmanowiczem „Zagończykiem”, klęczeliśmy w piwnicy więzienia przy ul. Kurkowej. Dowódca plutonu egzekucyjnego, Franciszek Sawicki, strzelił mi w twarz, bo nie chciałam paść na kolana przed komuną. Miałam 17 lat.”

Udostępnij

Polub nas