8 marca 1968 roku na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wiec, który stał się jednym z najważniejszych momentów sprzeciwu wobec komunistycznej władzy w Polsce. Tego dnia tysiące studentów zaprotestowało przeciwko cenzurze, represjom i łamaniu podstawowych wolności obywatelskich. Brutalna reakcja władz zapoczątkowała falę protestów, która wkrótce objęła uczelnie w całym kraju.
Bezpośrednią przyczyną protestów była decyzja władz o zdjęciu z afisza spektaklu „Dziady” w reżyserii Kazimierz Dejmek w Teatr Narodowy. Przedstawienie oparte na dramacie Adam Mickiewicz przyciągało tłumy i było odbierane jako wyraźna krytyka dominacji Związku Sowieckiego nad Polską.
Komunistyczne władze uznały spektakl za „antyradziecki” i w styczniu 1968 roku zdecydowały o jego zdjęciu z repertuaru. Wśród studentów i środowisk inteligenckich wywołało to ogromne oburzenie.
Sytuację zaogniło także wyrzucenie z Uniwersytetu Warszawskiego dwóch studentów – Adama Michnika oraz Henryka Szlajfer – oskarżonych przez władze o inspirowanie protestów i przekazywanie informacji zagranicznym mediom.
W odpowiedzi na represje studenci zorganizowali wiec protestacyjny na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego. Zgromadzenie rozpoczęło się w południe i szybko zgromadziło kilka tysięcy osób.
Studenci domagali się:
Podczas wiecu odczytano rezolucję protestacyjną i wygłoszono przemówienia krytykujące działania władz.
Komunistyczne władze nie zamierzały tolerować studenckiego sprzeciwu. Na teren uczelni wkroczyły oddziały milicji oraz tzw. „aktyw robotniczy” – specjalnie zorganizowane grupy partyjnych działaczy mających rozpędzać demonstrantów.
Studenci zostali brutalnie pobici, wielu z nich zatrzymano. Uniwersytecki dziedziniec zamienił się w scenę przemocy. Świadkowie wspominali później, że milicjanci bili pałkami nie tylko protestujących, ale także przypadkowych studentów i przechodniów.
Wieści o wydarzeniach w Warszawie szybko rozeszły się po kraju. W kolejnych dniach protesty wybuchły na wielu uczelniach, m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku.
Władze odpowiedziały kolejną falą represji:
Równocześnie propaganda państwowa rozpoczęła kampanię oszczerstw przeciwko protestującym, oskarżając ich o „wrogą działalność” i „spisek przeciwko Polsce Ludowej”.
Protesty studenckie stały się dla władz pretekstem do rozpoczęcia szeroko zakrojonej kampanii antysemickiej. W propagandzie pojawiło się pojęcie „syjonistów”, których oskarżano o inspirowanie wydarzeń marcowych.
W rezultacie tysiące obywateli polskich pochodzenia żydowskiego zostało zmuszonych do opuszczenia kraju. Wielu z nich było naukowcami, studentami, lekarzami czy artystami. Był to jeden z najbardziej haniebnych epizodów w historii powojennej Polski.
Choć protesty zostały brutalnie stłumione, wydarzenia marca 1968 roku stały się ważnym symbolem oporu wobec komunistycznej dyktatury. Pokazały, że młode pokolenie nie godzi się na cenzurę, propagandę i represje.
Dla wielu uczestników tych wydarzeń Marzec ’68 był początkiem drogi prowadzącej do późniejszych ruchów opozycyjnych – od Komitetu Obrony Robotników po „Solidarność”.
Wiec na Uniwersytecie Warszawskim z 8 marca 1968 roku pozostaje jednym z najważniejszych momentów walki o wolność słowa i godność człowieka w Polsce rządzonej przez komunistyczny system.
