Proces dowództwa organizacji WIN - oskarżony płk. dypl. Jan Rzepecki, ps. Ożóg. Foto: PAP/Jerzy Baranowski

Proces IV Zarządu Głównego WiN

W Warszawie, dnia 5 października 1950 roku, stanęło przed sądem dziesięć osób będących członkami czwartego kierownictwa organizacji „Wolność i Niezawisłość”. Wśród oskarżonych znaleźli się: Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Ludwik Kubik, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Joanna Czarnecka oraz Zofia Michałowska.

Siedem osób otrzymało najwyższy wymiar kary. Egzekucję przeprowadzono 1 marca 1951 roku w zakładzie karnym na Mokotowie, wykonując ją poprzez strzał w potylicę. Do tej pory nie udało się ustalić miejsca spoczynku straconych.

Historia organizacji WiN

Zrzeszenie działające pod pełną nazwą: Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość” w okresie największej aktywności (1945-1946) liczyło od dwudziestu do dwudziestu pięciu tysięcy członków. Organizacja powstała 2 września 1945 roku. Pomimo korzeni sięgających Armii Krajowej, jej głównym celem nie była walka zbrojna, ale tajna aktywność polityczna. Założyciele w programie organizacji zapisali: „Musimy przygotować się i przystąpić do walki w odmiennej, nowej formie, o niezmienne, podstawowe cele, o pełną suwerenność, rzeczywistą demokrację w duchu zachodnioeuropejskim”.

Szczegółowe postulaty znalazły się w dokumencie zatytułowanym „O wolność obywatela i niezawisłość państwa”, który wzywał m.in. do wprowadzenia w Polsce: swobody wypowiedzi, pluralizmu politycznego oraz prawa do stowarzyszania się. Domagano się także zakończenia prześladowań wobec opozycji i partyzantów.

Propaganda komunistyczna przedstawiała WiN jako grupę kryminalną stosującą terror w celu obalenia istniejącego porządku. Tymczasem przewodniczący II Zarządu, płk Franciszek Niepokólczycki, prowadził program pacyfikacji zbrojnego podziemia wywodzącego się z AK. Jego intencją było umożliwienie byłym żołnierzom ukrywającym się w lasach powrotu do normalnego życia.

Organizacja stała się priorytetowym celem dla aparatu bezpieczeństwa. Już po kilku miesiącach od utworzenia, UB aresztowało przywódców wraz z pierwszym prezesem, płk. Janem Rzepeckim (listopad 1945). Do roku 1948 zostały rozbite kolejne struktury kierownicze: drugi zarząd pod przewodnictwem płk. Franciszka Niepokólczyckiego (październik 1946), trzeci – kierowany przez ppłk. Wincentego Kwiecińskiego (styczeń 1947) oraz czwarty z prezesem, mjr. Łukaszem Cieplińskim.

Decydujące uderzenie zadano poprzez prowokację – utworzenie V Zarządu Głównego WiN w ramach operacji kryptonim „Cezary”. Dzięki tej akcji w latach 1948-1952 aresztowano pozostałych działaczy i sympatyków. Prezes IV zarządu, mjr Ciepliński, został zatrzymany 27 listopada 1947 roku w Zabrzu przez funkcjonariuszy katowickiego Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.

Aresztowanie i śledztwo

W grudniu 1947 roku Cieplińskiego przetransportowano do stolicy i umieszczono w mokotowskim więzieniu. Początkowo dał wiarę deklaracjom pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i zawarł z nimi „dżentelmeńskie porozumienie”. W zamian za zobowiązanie do zaprzestania represji wobec WiN-owców, ujawnił część informacji o działalności organizacji.

Wkrótce jednak odkrył, że padł ofiarą oszustwa, a prześladowania objęły członków zrzeszenia. Zaprzestał współpracy. Wtedy rozpoczęły się brutalne tortury. Jeden ze współwięźniów wspominał: „Wielokrotnie Łukasza Cieplińskiego na przesłuchania wynoszono na kocu, gdyż miał połamane kości rąk i nóg, a później przynoszono do celi nieprzytomnego”. Również inni działacze WiN byli nieludzko traktowani. Wiceprezesa IV zarządu, mjr. Adama Lazarewicza pozbawiono uzębienia, kpt. Franciszek Błażej, kierownik Działu Propagandy, miał stale ropiejące obrażenia nóg, zaś kpt. Józef Rzepka, kierownik Działu Politycznego, został doprowadzony do choroby psychicznej.

Przebieg procesu

5 października 1950 roku rozpoczęło się postępowanie przed Sądem Rejonowym w Warszawie pod przewodnictwem płk. Aleksandra Wareckiego. Na ławie oskarżonych pojawili się: Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Ludwik Kubik, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Joanna Czarnecka i Zofia Michałowska. Postawiono im zarzuty m.in. kolaboracji z Niemcami podczas okupacji oraz działalności antypaństwowej.

Wyrok był przesądzony przed rozpoczęciem rozprawy. Oskarżonym nie pozwalano swobodnie wypowiadać się, stosowano wobec nich presję psychologiczną. Bezskuteczne okazały się wyjaśnienia Cieplińskiego o fałszywym charakterze oskarżeń, o nieznajomości treści protokołów, które podpisywał pod przymusem, o braku pamięci z powodu częstej utraty przytomności. „W czasie śledztwa leżałem skatowany w kałuży własnej krwi. Mój stan psychiczny był w tych warunkach taki, że nie mogłem sobie zdawać sprawy z tego, co pisał oficer śledczy” – argumentował Ciepliński.

Procesowi towarzyszyła zmasowana akcja propagandowa. Fragmenty rozprawy nadawano w radiu i przez miejskie głośniki (tzw. szczekaczki). „Trybuna Ludu” w swoich relacjach nazywała oskarżonych „zwykłą szajką szpiegów i morderców” działających z polecenia „imperialistów i podżegaczy wojennych”.

14 października ogłoszono werdykt.

Przewodniczący IV Zarządu, Łukasz Ciepliński, otrzymał pięć wyroków śmierci. Karę główną orzeczono również wobec sześciu jego najważniejszych współtowarzyszy. Kubik został skazany na karę dożywotniego więzienia, natomiast Janina Czarnecka i Zofia Michałowska otrzymały długoterminowe kary pozbawienia wolności.

W uzasadnieniu orzeczenia płk Warecki stwierdził m.in.: „Przewód sądowy w niniejszej rozprawie wykazuje w całej pełni drogę współpracy z okupantem hitlerowskim sanacyjnego kierownictwa Armii Krajowej i jego zdradziecką oraz wrogą robotę w najcięższym okresie dźwigania się z ruin i zniszczenia odbudowującej się Polski. (…) Wyrok ten, przeto powinien stanowić przestrogę dla każdego, kto ośmieliłby się podnieść rękę na Władzę Ludową w Polsce i zdobycze mas pracujących”.

Obrona złożyła apelację, jednak Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie 16 grudnia 1950 roku utrzymał wyroki w mocy. 20 lutego 1951 roku prezydent Bolesław Bierut odrzucił wnioski o ułaskawienie. 1 marca 1951 roku w mokotowskim więzieniu przeprowadzono egzekucję. Zabójstwa rozpoczęły się o godzinie 20. Skazanych kolejno przyprowadzano na miejsce stracenia, gdzie kat wykonywał wyrok strzałem w potylicę. Zwłoki zamordowanych nie zostały przekazane rodzinom, lecz pochowane w miejscu do dziś nieznanym.

17 września 1992 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie. 

Udostępnij

Polub nas