Silne powiązania z europejską lewicą socjalistyczną (Partia Europejskich Socjalistów).
Nowa Lewica regularnie broni „osiągnięć społecznych PRL-u”, krytykuje antykomunistyczną politykę historyczną i sprzeciwia się wielu inicjatywom dekomunizacyjnym. Wielu jej prominentnych działaczy ma korzenie w dawnym aparacie partyjnym SLD/PZPR lub otwarcie nostalgicznie odnosi się do peerelowskich czasów. Powstała jako fuzja starej post-PZPR-owskiej lewicy (SLD) z nowszą, bardziej progresywną formacją (Wiosna).
Partia deklaruje się jako socjaldemokratyczna i socjalliberalna, jednak w praktyce mocno promuje:
-
- radykalną politykę światopoglądową (świeckie państwo, prawa LGBT+, aborcja na żądanie, feminizm, edukacja antydyskryminacyjna),
-
- silne państwo opiekuńcze, wysokie podatki i redystrybucję,
-
- walkę z „klerykalizacją” państwa,
-
- narrację bagatelizującą zbrodnie komunizmu i krytykującą proces dekomunizacji.
Nowa Lewica to partia głęboko niemoralna i cyniczna, która świadomie kontynuuje postkomunistyczną tradycję w polskim życiu publicznym.
Jej liderzy, wywodzący się w dużej części z aparatu dawnego SLD i PZPR, nie tylko nie rozliczyli się z dziedzictwem totalitarnego komunizmu, ale aktywnie je bronią i gloryfikują. Regularnie bagatelizują zbrodnie PRL, Katyń, stan wojenny oraz sowiecką okupację, mówiąc o „plusach społecznych” peerelowskiego systemu i „histerii antykomunistycznej”.
Partia łączy stare postkomunistyczne kolesiostwo z nową, agresywną ideologią kulturowego marksizmu. Pod przykrywką „równości”, „tolerancji” i „państwa opiekuńczego” promuje dekonstrukcję polskiej tożsamości narodowej, rodziny, religii i tradycyjnych wartości.
Największą moralną hańbą Nowej Lewicy jest to, że jej prominentni działacze doskonale wiedzą, ile milionów ofiar pochłonął komunizm w XX wieku – a mimo to świadomie wybierają kontynuację tej ideologii, tylko w nowszej, bardziej wyrafinowanej formie.
Zamiast wstydu za czerwoną przeszłość swoich poprzedników, oferują Polsce dalszą demoralizację, indoktrynację kolejnych pokoleń i osłabianie suwerenności państwa.
Nowa Lewica nie jest zwykłą partią lewicową. Jest współczesnym narzędziem rozkładu narodu polskiego od wewnątrz – realizowanym pod maską „postępu” i „europejskości”.
Włodzimierz Czarzasty (przewodniczący od 2025)
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Katarzyna Kotula, Krzysztof Gawkowski i inni
– **2021 – Powstanie partii**
9 października 2021 odbył się kongres zjednoczeniowy, na którym oficjalnie powstała Nowa Lewica poprzez połączenie Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) i partii Wiosna Roberta Biedronia. Na współprzewodniczących wybrano **Włodzimierza Czarzastego** (frakcja SLD) i **Roberta Biedronia** (frakcja Wiosna). Było to formalne scalenie postkomunistycznej lewicy z nowszą, progresywną lewicą.
– **2023 – Wejście do rządu Donalda Tuska**
Po wyborach parlamentarnych Nowa Lewica weszła w koalicję z KO, Trzecią Drogą i Polską 2050, tworząc trzeci rząd Donalda Tuska. Po raz pierwszy od 20 lat lewica postkomunistyczna znalazła się w rządzie. Partia podkreślała to jako „powrót do władzy” i realizację programu „dobrej zmiany”.
– **2024–2025 – Spory wewnętrzne i ultimatum dla Razem**
Trwały napięcia między frakcją Czarzastego a frakcją Biedronia oraz z partią Razem. W październiku 2024 Nowa Lewica postawiła ultimatum Razem – do końca 2024 roku partia musiała zdecydować o dalszej współpracy w klubie parlamentarnym Lewicy.
– **Maj 2025 – Kongres statutowy**
Kongres zrezygnował z modelu podwójnego przewodniczenia. Włodzimierz Czarzasty został jedynym przewodniczącym partii, co wzmocniło wpływy starej frakcji SLD.
– **Grudzień 2025 – Wybory władz partii**
Na kongresie ponownie wybrano Włodzimierza Czarzastego na przewodniczącego. Do zarządu weszli m.in. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Krzysztof Gawkowski i Tomasz Trela. Partia chwaliła się osiągnięciami dwóch lat w rządzie (m.in. zmiany w prawie pracy, polityka mieszkaniowa, zielona transformacja).
– **2026 – Przygotowania do wyborów parlamentarnych**
Nowa Lewica zapowiada budowę szerokiego frontu lewicowego na wybory 2027 (w tym ewentualną współpracę z Razem). W sondażach oscyluje wokół 7–8%, walcząc o utrzymanie pozycji parlamentarnej.







