






Mimo upadku Związku Sowieckiego w 1991 roku i krwawych lekcji XX wieku, w Europie nadal działają partie, które otwarcie deklarują się jako komunistyczne. Niektóre z nich zachowały ortodoksyjny marksizm-leninizm, inne działają w szerszych koalicjach lewicowych, a wszystkie nadal wierzą, że „prawdziwy komunizm” jeszcze nie został zrealizowany – a następna próba na pewno się uda.W 2026 roku komuniści w Europie są marginalni w skali kontynentu, ale w kilku krajach zachowują realny wpływ, zwłaszcza poprzez koalicje, związki zawodowe i działalność propagandową wśród młodzieży.
W 2023 roku powstała European Communist Action (ECA) – ortodoksyjna, antyrewizjonistyczna platforma skupiająca partie takie jak:
ECA regularnie organizuje telekonferencje i wspólne oświadczenia przeciwko NATO, UE i „imperializmowi”. W lutym 2026 roku odbyła się kolejna taka narada pod hasłem krytyki wojen imperialistycznych.Oprócz ECA istnieje szersza Party of the European Left (PEL), która łączy partie komunistyczne z bardziej „umiarkowanymi” siłami lewicowymi.
W większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Ukraina, Rumunia, kraje bałtyckie) symbole komunistyczne, propaganda i działalność niektórych organizacji są prawnie ograniczone lub zakazane. W Czechach od 2026 roku planowane jest dalsze zaostrzenie przepisów przeciwko gloryfikacji komunizmu.W Europie Zachodniej partie komunistyczne działają legalnie, choć zazwyczaj są małe – z wyjątkiem wymienionych wyżej przypadków.
Dla dzisiejszych komunistów w Europie klęski ZSRR, Chin pod Mao, Kambodży Czerwonych Khmerów czy Wenezueli to nie dowód na porażkę systemu, lecz „zniekształcenia”, „rewizjonizm” lub „brak prawdziwej realizacji”. Nadal głoszą, że kapitalizm jest w kryzysie, a przyszłość należy do „dyktatury proletariatu” – tylko tym razem w bardziej „demokratycznej” i „zielonej” wersji.Działają głównie w związkach zawodowych, na uniwersytetach i w mediach społecznościowych, gdzie promują narrację walki klas, antykapitalizmu i antyzachodniego antyimperializmu.
W 2026 roku komunizm w Europie nie jest masowym zagrożeniem, ale pozostaje ideologicznym wirusem, który nigdy nie zniknął. Tam, gdzie socjaliści otwierają drzwi (jak w Hiszpanii), komuniści wchodzą głębiej – do ministerstw, szkół i prawa. Tam, gdzie są marginalni, działają jako „sumienie lewicy” i radykalizują debatę.Historia nauczyła nas, że nawet mała, zdyscyplinowana partia komunistyczna może w kryzysie zdobyć ogromny wpływ. Dlatego nie wolno bagatelizować tych, którzy w 2026 roku nadal otwarcie marzą o czerwonym raju – nawet jeśli dziś śpiewają Międzynarodówkę na festiwalach, a nie na barykadach.
Źródła i dalsze czytanie: European Communist Action, oficjalne komunikaty KKE, PCP, PCE oraz dane wyborcze z 2024–2025.
